No dobra koniec pitu pitu przechodzimy do konkretów, tak wyglądałyśmy jak zostałyśmy przygarnięte
Jak widać poczochrane były strasznie i utytłane były jak nieboskie stworzenie, ale domowe spa dało radę. Okazało się, że włoski mają bardzo dobrej jakości, mięciutki, błyszczące troszkę sczochrane na końcach ale to drobiazg. Nie wiem jak powinny być ubrane więc odziałam dziewczynki w to co było pod ręką. Po odszczurzeniu prezentują się tak
Śliczne mają te pysiołki, panienka siedząca ma niebieskie oczka, a stojąca lawendowe są po prost cudne. Ruchomość tych laleczek jest niestety znikoma nie są może całkowitymi sztywniwrami ale niewiele im do tego brakuje. Największą ich niespodzianką jest rozmiar ich stopy :) nogi mają jak przysłowiowy podolski złodziej :) kompletnie żadne buty na nie nie pasują. Koniec gadania teraz tylko fotki
Proszę się nie śmiać, panna ma klapki które są moim szewskim debiutem
Portret bliźniaczek do albumu rodzinnego
Przepraszam za jakość zdjęć ale aparat dogorywa :(
Pa pa












