Jakiś czas temu zamieszkała u mnie
nowa panna od Tonnera
mianowicie
Brenda Starr :)
Pierwsze chwile…
Pudełko
A w środku….
W środku …mumia :)
Po odwinięciu z zawoju ukazała się ona :)
Przyleciała do mnie w pięknej sukience i biżuterii :)
A tak prezentuje się uwolniona z pudełka
Jest piękna i ma dołeczki w policzkach :)
Niestety jak wszystkie moje tonerki jest bosa :)
Buuuuuu zaczyna mi to przeszkadzać,
buty dla tych panienek mają jednak ceny nie do przyjęcia.
Postanowiłam coś z tym zrobić.
To nie licząc klapek dla Skipki jest moja pierwsza
próba zabawy w szewca.
Już wiem, że zrobienie butów dla lalki,
to wyższa szkoła jazdy :/
Ale nie zamierzam się poddawać i będę kombinować dalej :)
Oto efekt, koturny dla Brendusi
![]() |
Brendusia nie narzeka co prawda na obuwie,
ale stwierdzam że daleka droga jeszcze przede mną :)
Pozdrawiam i pa pa :)




