Innym z marzeń mojego dzieciństwa było posiadanie Kiwaczka. Dla nie zorientowanych
Kiwaczek czyli Chebrashka to bohater rosyjskiej dobranocki, małe nieśmiałe zwierzątko niewiadomego gatunku i pochodzenia, które przybyło z ładunkiem chyba bananów a może pomarańczy nie pamięta. Jako dzieciak strasznie chciałam posiadać taką maskotkę ale było to kompletnie nie realne :( nie miałam nikogo kto jeździłby do ZSRR a u nas w sklepach takich cudów nie było. Mijały lata i dziecięce marzenie w końcu się spełniło, mam Kiwaczka a nawet dwóch.
Przedstawiam moje cudeńka
Ten przybył do mnie pierwszy :)
A to drugi przybysz, który głosikiem bajkowego Kiwaczka
mówi i śpiewa po rosyjsku :)
Tutaj stadko razem
I jak wam się podobają rosyjskie zabawki?
Pa pa